Telefon z Hożej — ścieki wylewają się na dwóch piętrach
Zgłoszenie brzmiało poważnie już przez telefon. W budynku przy ulicy Hożej w Warszawie przestał odbierać pion kanalizacyjny, a z odpływów na 6. i 7. piętrze zaczęły wylewać się ścieki. Ciekawostka: nad zalanymi kondygnacjami mieści się lokal, w którym telewizja TVN nagrywa program Dzień Dobry TVN. Awaria kanalizacji nie pyta, kto jest w budynku.
Dlaczego wybiło akurat tam? Mechanika jest prosta. Pion zbiera ścieki ze wszystkich kondygnacji powyżej. Gdy w rurze zamknie się korek, wszystko, co spuszczą mieszkańcy i lokale z góry, nie ma dokąd spłynąć — cofa się i wychodzi pierwszymi odpływami położonymi nad zatorem. W tym przypadku korek siedział poniżej szóstego piętra, więc ścieki z wyższych kondygnacji lądowały właśnie na 6. i 7.
Co zastaliśmy na miejscu
Kiedy przyjechaliśmy, oba piętra były już zalane. Nie było czasu na długie oględziny — każda spuszczona z góry woda pogarszała sytuację, a poinformowanie wszystkich użytkowników budynku, żeby nie korzystali z kanalizacji, jest w praktyce niewykonalne.
Ustaliliśmy, przez którą rewizję najlepiej podejść do zatoru, i wprowadziliśmy do pionu elektryczną sprężynę — maszynę z silnikiem elektrycznym, która obraca elastyczną spiralą zakończoną dobraną do sytuacji końcówką. Obrotami w prawo spirala doszła do korka i go przebiła. Zgromadzone ścieki zeszły. Sprawdziliśmy odpływy na zalanych piętrach i w sanitariatach powyżej — woda schodziła od razu, bez zastojów.
Kamera pokazała, że to nie był przypadek
Po udrożnieniu skamerowałem pion. I tu robota dopiero pokazała swoją skalę.
Na nagraniu było widać, że rura zarastała przez wiele lat. Osad na ściankach zwęził światło pionu na długich odcinkach — taki przewód działa do czasu, ale wystarczy trochę więcej tłuszczu albo coś zbitego w ściekach i korek zamyka się od nowa. Samo przebicie zatoru przywraca przepływ, tylko nie usuwa przyczyny. Bez specjalistycznego czyszczenia problem mógł wrócić w każdej chwili.
Z inspekcji zrobiliśmy zapis wideo i przekazaliśmy go administracji budynku. Z takim materiałem zarządca nie musi wierzyć na słowo — widzi stan rury od środka i może podjąć decyzję o dalszych pracach na podstawie faktów.
Gruntowne czyszczenie pionu i poziomu w piwnicy
Decyzja zapadła szybko. Po niedługim czasie wróciliśmy na Hożą i wyczyściliśmy cały pion, od najwyższej kondygnacji do piwnicy, oraz poziom — rurę w piwnicy, która odbiera ścieki z pionu i prowadzi je dalej.
To inna praca niż udrożnienie awaryjne. Przy przebijaniu korka liczy się dotarcie do zatoru i przywrócenie przepływu. Przy czyszczeniu spirala z odpowiednio dobraną końcówką zdejmuje narosły osad ze ścianek, odcinek po odcinku, aż rura odzyska pełny przekrój. Trwa to dłużej. Efekt też jest zupełnie inny — instalacja pracuje jak nowa, a nie „do następnego razu”.
Wnioski dla zarządców i wspólnot
Ta awaria to typowy scenariusz dla starszych budynków w centrum. Pion zarasta latami — tłuszcz z kuchni, mydło, osad — i nikt tego nie widzi, dopóki ścieki nie wyleją się komuś na podłogę. A wtedy szkody dotyczą nie jednego mieszkania, tylko kilku kondygnacji naraz. Tu akurat zalane były piętra pod lokalem znanym z telewizji; równie dobrze mogłoby się to skończyć zalaniem świeżo wyremontowanych mieszkań.
Dla zarządcy albo wspólnoty płynie z tego prosty wniosek. Nie trzeba czekać na awarię. Inspekcja kamerą pokazuje stan pionów od środka, a nagranie zostaje jako dokumentacja. Jeżeli rury są zarośnięte, gruntowne czyszczenie wykonane w spokojnym trybie kosztuje mniej nerwów niż nocna akcja przy zalanych piętrach.
Najczęstsze pytania — zatkany pion i ścieki na piętrach
Dlaczego ścieki wylały się na 6. i 7. piętrze, a nie na parterze?
Bo korek siedział w pionie poniżej szóstego piętra. Ścieki spuszczane z wyższych kondygnacji nie miały którędy spłynąć i wybijały pierwszymi odpływami nad zatorem. Parter i niższe piętra były „odcięte” od problemu — ich odpływy leżą poniżej korka.
Czy udrożnienie pionu wystarczy, jeśli rura jest zarośnięta osadem?
Przebicie korka przywraca przepływ, ale osad narosły na ściankach zostaje. Zwężona rura zatyka się łatwiej, więc awaria może wrócić. Stan pionu najlepiej ocenić kamerą inspekcyjną — jeśli widać wieloletni osad, rozwiązaniem jest gruntowne czyszczenie całego przewodu.
Czy z inspekcji kamerą dostanę nagranie?
Tak. Z przeglądu kamerą robimy zapis wideo i zdjęcia wnętrza rury. Taki materiał przydaje się administracji lub wspólnocie do podjęcia decyzji o czyszczeniu, a także jako dokumentacja stanu instalacji.
Jak szybko przyjeżdżacie do zalanego pionu?
Działamy całą dobę, także w weekendy i święta. Przy tego typu awarii czas ma znaczenie, bo każda spuszczona z góry woda powiększa szkody — dojeżdżamy zazwyczaj w ciągu godziny. Zadzwoń pod numer 510 733 300.
Kto zamawia czyszczenie pionu — mieszkaniec czy administracja?
Pion jest częścią wspólną budynku, więc o jego czyszczeniu zwykle decyduje zarządca lub wspólnota. Mieszkaniec albo najemca lokalu najczęściej zgłasza problem administracji. W sytuacji awaryjnej przyjmujemy zgłoszenie od każdego — najważniejsze, żeby zadzwonić: 510 733 300.
Zadzwoń teraz: 510 733 300
Zatkany pion, ścieki na piętrach, zarośnięta instalacja — przyjedziemy zazwyczaj w ciągu godziny, o każdej porze.