Co było widać w szafce
Mieszkanie na trzecim piętrze, kuchnia w zabudowie. Odcinek od syfonu do pionu wisiał przy ścianie bez ani jednej obejmy, a jego środek był wyraźnie niżej niż oba końce. Przy listwie i na panelach leżał osad po wodzie, która kiedyś tamtędy poszła.
Co pokazała kamera
Zanim wziąłem się za czyszczenie, wsadziłem kamerę do odpływu. Zobaczyłem na niej, że rura wyszła z trójnika na pionie.
Poinformowałem właściciela o sytuacji, że tu samo udrażnianie nic nie pomoże, tylko trzeba to naprawić. Należy odsunąć lodówkę, wykuć otwór wokół rury w ścianie i wsadzić odpływ w trójnik zamontowany na pionie.
Po wykuciu otworu wprowadziłem kamerę jeszcze raz, tym razem przez ścianę. Na ekranie widać kielich trójnika na pionie, a obok niego koniec rury odpływowej. Na trójniku zebrał się żółtobrązowy osad, a na ściankach widać krople wody.
Tu zrobię jedno zastrzeżenie, bo klienci często pytają o to przy kamerze. Kamerą ocenia się stan rury od środka: czy jest cała, czy uszczelka siedzi na swoim miejscu, czy coś w niej zalega. Sam wypływ wody na złączu z wnętrza rury nie jest widoczny — to ocenia się od zewnątrz, patrząc na instalację.
Dlaczego kolanko wyszło z pionu
Rura odpływowa od zlewu powinna być przykręcona do ściany obejmami co kilkadziesiąt centymetrów. Ta nie miała ani jednej.
Odcinek bez podparcia opadł pod własnym ciężarem i pod ciężarem wody, która przy każdym zmywaniu przez niego płynęła. Opadająca rura zadziałała wtedy jak dźwignia: jeden koniec ciągnie w dół, a drugi podważa połączenie przy pionie. Jeśli taka rura wisi tak przez dłuższy czas, to kolanko po prostu wychodzi z trójnika. I tak się stało.
Przez ten czas ścieki ze zlewu nie szły w całości do pionu, tylko lały się przy rozsuniętym połączeniu po pionie i po szachcie. Choć nikt jeszcze nie zauważył, że woda pojawia się na sufitach pięter poniżej albo w piwnicy, to była tylko kwestia czasu i szacowania strat, ile ta usterka mogła kosztować. Im szybciej się ją wykryje, tym lepiej, bo prędzej czy później nie dałoby się jej przeoczyć.
Co zrobiliśmy w mieszkaniu
Najpierw wsadziłem odpływ z powrotem w trójnik na pionie.
Następnie, żeby dostać się do całej trasy rury, wyjąłem jeszcze szuflady i wysunąłem zmywarkę. Bez tego mocowania dałoby się przykręcić tylko na kawałku odcinka, a to nic by nie zmieniło.
Rura dostała obejmy na całej długości. Teraz nie ma jak opaść, więc połączenie przy pionie nie jest już podważane.
Na koniec zamontowałem syfon i puściłem wodę, żeby sprawdzić, jak spływa. Schodziła słabo, bo przez miesiące w opadniętej rurze zbierał się osad, więc przeczyściłem ją jeszcze elektryczną sprężyną. Przy ponownej próbie woda spływała już znacznie szybciej.
Zlewy i piony udrażniamy w całej Warszawie i w miejscowościach wokół niej, także w Wołominie, w Ząbkach, w Markach i w Legionowie. Tel. 510 733 300.
Najczęstsze pytania – opadnięta rura i rozsunięte połączenie
Po czym poznać, że rura odpływowa opadła?
Jeśli instalacja idzie po wierzchu, widać to po samej rurze: odcinek od syfonu do pionu nie biegnie równo, tylko zwisa łukiem, a przy ścianie nie ma obejm. Gdy rurę zasłaniają szafki, trzeba zajrzeć w szczelinę między szafkami a ścianą. Bywa też, że rura od razu wchodzi w ścianę albo w podłogę i nic nie widać. Wtedy załamanie pokaże dopiero kamera. Inne sygnały to woda, która schodzi coraz wolniej mimo czyszczenia, bo w zagłębieniu rury zostaje osad, oraz ślady wilgoci przy ścianie albo skarga sąsiada z niższego piętra.
Dlaczego rura kanalizacyjna musi być przykręcona do ściany?
Bo bez podparcia opada pod ciężarem własnym i wody. Opadający odcinek podważa połączenie przy pionie i po jakimś czasie może je rozsunąć. Obejmy trzymają rurę w linii i zdejmują to naprężenie z kielicha.
Czy kamerą widać wyciek na łączeniu rur?
Nie. Kamera pokazuje stan wnętrza rury: pęknięcie, wysuniętą uszczelkę, rozsunięty kielich, korzenie, osad i zator. Jeśli ścianka rury jest cała, to z jej wnętrza nie widać, czy na zewnątrz na złączu wypływa woda — to sprawdza się od zewnątrz, oglądając instalację. A jeśli instalacja jest schowana w ścianie lub w podłodze, sprawdza się to wilgotnościomierzem. Z przeglądu robimy nagranie i zdjęcia, które można przekazać administracji albo zachować przed remontem.
Ścieki zalewają mieszkanie niżej – gdzie szukać przyczyny?
Niekoniecznie u siebie. Przyczyna może być w mieszkaniu bezpośrednio powyżej, ale ścieki mogą też płynąć po szachcie lub po pionie z pięter położonych wyżej. Zanim ktoś zauważy zacieki na suficie albo wilgoć w piwnicy, woda potrafi przejść kilka kondygnacji. Dlatego przy takiej awarii sprawdza się instalację w kilku mieszkaniach na pionie, a nie tylko tam, gdzie widać wodę.
Ile trwa taka naprawa i jak umówić wizytę?
Samo udrożnienie to przeważnie od kilku do kilkunastu minut. Dłużej zajmuje dostanie się do rury, gdy trzeba odsunąć lodówkę i wysunąć zmywarkę, oraz przykręcenie obejm. Zadzwoń pod numer 510 733 300, opisz, co się dzieje. Cenę podajemy przed rozpoczęciem pracy. Zależy ona od kilku czynników: długości odcinka, stopnia zarośnięcia rury i zakresu naprawy.
Zadzwoń teraz: 510 733 300
Woda w zlewie stoi, a przy ścianie widać wilgoć? Przyjedziemy z kamerą i elektryczną sprężyną, sprawdzimy stan rury i udrożnimy odpływ podczas jednej wizyty. Dojazd zwykle w 30–60 minut, także w nocy i w weekendy – Warszawa i okolice.