Na Wilanowie klientka zgłosiła zlew, z którego woda odpływała coraz wolniej. Odpływ miał niecały metr długości, więc zlecenie wyglądało na krótkie.
Z rozmowy wyszło, że klientka regularnie wsypywała do zlewu sodę oczyszczoną i zalewała ją octem. Przeczytała o tym w internecie jako o sposobie na czystą rurę.

Odkręciłem syfon i wprowadziłem do odpływu elektryczną sprężynę. Zator puścił po dwóch minutach. Po udrożnieniu sprawdziłem odpływ: woda schodziła od razu, bez zastojów.
W zlewie kuchennym płynie tłuszcz i chłodna woda. Soda się w niej nie rozpuszcza do końca. Odkłada się na ściankach rury, zbija z resztkami tłuszczu w twardy, kredowy osad i z każdym kolejnym użyciem zwęża przekrój. Przy świeżym, cienkim nalocie bąbelki z octu mogą przez chwilę wyglądać na działanie, ale po tym zabiegu osadu w rurze jest więcej, nie mniej. Wsypana w większej dawce potrafi w końcu zamknąć odpływ całkiem.
Do zlewu dobrze działa co innego. Sitko na odpływie zatrzymuje resztki jedzenia, zanim trafią do rury. Gumowa przepychaczka czasem udrożni sam syfon, ale zatoru w rurze nie ruszy. Przy powolnym odpływie ręczna sprężyna na korbkę wchodzi do rury i może przebić świeży korek. Starszy osad wymaga już elektrycznej sprężyny.
Zlew odpływa wolniej niż zwykle? Odkręć syfon i zajrzyj, co w nim siedzi. Jeśli czysty, zadzwoń, zanim drobny osad zrobi twardy zator. Przepychanie rur robimy w całej Warszawie, między innymi na Ursynowie i na Mokotowie, a odpływy zlewu i toalety udrażniamy także nocą. Tel. 510 733 300.